Rimini jest jednym z najmniej pretensjonalnych miast we Włoszech, miejscowością nadmorską słynącą z odrobinę występnych rozkoszy, co stawia je na równi z Blackpool i Torremolinos. Rimini jest co prawda wystarczająco zuchwałe, by wytrzymać to porównanie i rzuca się tu w oczy dostatek, lecz Rimini nigdy nie popada w wulgarną kiczowatość.
Rimini to raczej tradycyjne kąpielisko dla całych rodzin, do którego Włosi wracają rok po roku, aby zamieszkać w swych ulubionych pensione i oddawać się w opiekę pracowitej padrona di casa, traktującej ich jak krewnych. Do ogromnego sukcesu turystyki z pewnością przyczyniła się niezwykła serdeczność i gościnność, z jakiej słyną właściciele hoteli w tej części Włoch. W sierpniu raczej nie ma po co tu przyjeżdżać, chyba że się lubi zatłoczone plaże i restauracje. Za to po sezonie Rimini staje się tym, czym jest naprawdę przemiłym miasteczkiem, i choć wiele hoteli, barów i restauracji jest zamkniętych, to można się rozkoszować tutejszą wprost idylliczną atmosferą.
Rimini zostało w 95% zniszczone podczas wojny, wciąż jednak ma niedocenianą przez turystów starówkę, której warto poświęcić przedpołudnie. Rozległy zespół plaż powstał w ciągu ostatnich 40 lat. Na początku lat 80. XX w. wielkie straty w turystyce spowodowała ławica alg. Jak się zdaje, przeprowadzona wówczas operacja oczyszczania wód Adriatyku była udana mimo okresowego nasilania się zanieczyszczenia olbrzymia liczba amatorów kąpieli morskich znowu przybywa tu drogą lotniczą.
I właśnie ze względu na tłumy turystów, plaże oraz nieco złą sławę przyjeżdża się do Rimini, które wciąż pozostaje najlepszym w całych Włoszech miejscem na szaloną zabawę.
źródło: http://www.wakacje.onet.pl/
|